Design Thinking w praktyce, czyli jak ugryźć tradycję we współczesnym zakładzie mięsnym?

Na dzisiejszym rynku produkcji wyrobów mięsnych funkcjonuje wiele sprawnie działających, dużych zakładów mięsnych z potężnymi budżetami i imponującymi parkami maszynowymi. Jednocześnie, ciągle obecna jest znaczna ilość takich zakładów, które są raczej małe, rodzinne, bardzo tradycyjne i trudno jest im konkurować z największymi. Obie te grupy mają swoje wyzwania, z którymi się codziennie się mierzą. W większości przypadków producenci świetnie dają sobie radę.

Istnieje jednak metoda pracy, która pozwala zakładom niezależnie od rozmiaru osiągnąć przewagę konkurencyjną i wyróżnić się na tym trudnym rynku. Dzięki przyjęciu otwartego podejścia i wychodzeniu z kluczowymi wyzwaniami zakładu na zewnątrz, w celu współpracy z zewnętrznymi partnerami, możliwe jest osiąganie lepszych efektów oraz sprawniejsze optymalizowanie procesów, niż gdy mierzy się z nimi w pojedynkę.

W tym artykule postaramy się zachęcić do przyjęcia właśnie takiego otwartego podejścia do rynku, zaproponujemy metodologię działania oraz przedstawimy konkretne przykłady wdrożenia nowoczesnych rozwiązań, w których przyniosła ona miarodajne rezultaty. Zapraszamy do lektury!

Co dwie głowy to nie jedna

Przekonanie, że dzięki holistycznej i kompleksowej współpracy można osiągać najlepsze wyniki, pomogło już wielu firmom zrealizować nawet bardzo ambitne cele biznesowe. Jednak samo przekonanie i współpraca to nie wszystko. Kluczem do sukcesu jest przyjęcie odpowiedniej metody działania.

Istnieje wiele sprawdzonych metodologii i sposobów na zorganizowanie takiej współpracy. Jedną z najbardziej popularnych jest metoda Design Thinking. Działanie według tej metodologii pozwala pokonywać problemy i tworzyć rozwiązania, które inaczej nie mogłyby powstać. Dzięki wspólnemu przyglądaniu się procesom, holistycznej i interdyscyplinarnej analizie problemów i otwartemu podejściu, możliwe jest znalezienie naprawdę optymalnego rozwiązania.

Design Thinking – jeden z kluczy do sukcesu

Aby dobrze zrozumieć, jak działa metoda Design Thinking, należy dobrze zrozumieć podejście, które proponuje. Jest to kreatywna droga rozwiązywania problemów i tworzenia nowych rozwiązań, oparta o głębokie zrozumienie wyzwań i potrzeb użytkowników. Zakłada ona współpracę wszystkich możliwych interesariuszy, którym zależy na rozwiązaniu danego problemu. Najważniejsze założenia metody Design Thinking to:

  1. Koncentracja na użytkowniku w celu zrozumienia jego uświadomionych i nieuświadomionych potrzeb.
  2. Interdyscyplinarny zespół, pozwalający na spojrzenie na problem z wielu perspektyw.
  3. Eksperymentowanie i częste testowanie hipotez, dzięki którym możliwe jest budowanie prototypów i zbieranie feedbacku od użytkowników na każdym etapie życia produktu.

W efekcie powstają rozwiązania, które są pożądane przez użytkowników, technologicznie wykonalne i ekonomicznie uzasadnione. By to zapewnić, na proces DT składa się kilka etapów:

  1. Etap empatyzacji
  2. Etap definiowania problemu
  3. Etap generowania pomysłów
  4. Etap prototypowania
  5. Etap testowania

Wykorzystanie metod Design Thinking w praktyce

Najlepiej będzie zrozumieć metodologię Design Thinking na konkretnym przykładzie opracowania i wdrożenia marszczarki do siatki. W tym przypadku praca rozpoczęła się od kontaktu handlowców Grupy Nomax z Technologami w Zakładach Mięsnych. Technolodzy w codziennej pracy używają marszczarek do siatek dostarczanych przez zagranicznych producentów. Oczywiście ułatwiają one pracę operatorów, ale proces marszczenia zajmuje bardzo dużo czasu i prowadzi do tego, że technolodzy raportują, że te maszyny są wolne i mało wydajne. Ponadto zastosowana w nich elektronika często zawodzi, co powoduje frustrację. Chcąc im pomóc i wyjść naprzeciw, Technolodzy Grupy Nomax postanowili spróbować jakoś rozwiązać ten problem. To pierwszy etap metodologii Design Thinking – empatyzacja i definiowanie problemu.

Praca zaczęła się od spisania wymagań, które powinna spełniać nowa marszczarka. Dobra i sprawna marszczarka powinna być szczelna i niezawodna w różnych warunkach, dlatego rozmyślania konstrukcyjne pokierowano w stronę budowy maszyny całkowicie pozbawionej prądu. W założeniu cała konstrukcja miała zostać zasilana sprężonym powietrzem, również cała automatyka miała być oparta na sprężonym powietrzu. Po stworzeniu gotowego projektu zbudowano prymitywy prototyp, zgodnie z założeniami technologów i projektantów. Prototyp marszczarki działał i spełniał pierwotne oczekiwania, dlatego w kolejnym kroku zaproszono dział handlowy, by wspólnie z klientami ocenić to rozwiązanie. Tym samym zakończono kolejny etap metodologii – generowania pomysłów i prototypowania.

Po pierwszych testach szybko okazało się, że dobrze, aby maszyna dodatkowo posiadała opcję wywracania siatki na drugą stronę, co udało się sprawnie wdrożyć. W drugiej iteracji pracy z nową maszyną dorobione zostały także osłony i różne zabezpieczenia tak, aby marszczarka spełniała normy bezpieczeństwa i była użyteczna. Nastąpił więc kolejny etap - dalszego testowania i ponownego prototypowania.

Kiedy wszyscy interesariusze byli już na tyle pewni nowego rozwiązania, żeby szerzej je zaprezentować, wtedy zaprzyjaźniony zakład mięsny otrzymał maszynę do testów. Szybko okazało się, że pracownicy są do niej sceptycznie nastawieni. Kiedy jednak zaczęli jej używać, nowa marszczarka okazała się bardzo wydajna. W tym konkretnym zakładzie stosowano głównie siatki mocno sciągające i do tej pory potrzebowano dużo siły, aby taką siatkę zmarszczyć – nowa maszyna rozwiązała ten problem. Początkowo sceptyczny wobec rozwiązania zakład już po 3 miesiącach sam z siebie zamówił kolejne maszyny. Tym samym zakończono kolejny etap metodologii Design Thinking – finalnego testowania.    

Praca nad marszczarką z wykorzystaniem metodologii DT okazała się drogą do sukcesu –wspólnie z klientem udało się wypracować rozwiązanie, które znacznie usprawnia pewne procesy i rozwiązuje problemy, dzięki czemu przyspiesza pracę zakładu. Cały proces zajął niecałe pół roku. A skoro już powstała i istnieje gotowa i sprawna maszyna, to czemu nie miałaby ona trafić do produkcji seryjnej? W kolejne 2 miesiące zebrano dokumenty jakościowe i dostosowano maszynę tak, by pasowała do wszystkich siatek elastycznych oraz niektórych typów siatek nieelastycznych.

Nowoczesność i tradycja potrafią iść w parze

Na przykładzie tworzenia marszczarki zaobserwować można, jak powinno wyglądać podejście do tradycji w nowoczesnym zakładzie mięsnym. To właśnie dialog, współpraca i otwarcie na innowacyjne metody pracy takie jak Design Thinking pozwalają na osiąganie najlepszych wyników. Spojrzenie na problem czy wyzwanie przez kogoś z zewnątrz, kogoś z doświadczeniem pracy z wieloma różnymi podmiotami często może okazać się drogą do sukcesu. Taki globalny rzut oka z perspektywy kogoś nie związanego na co dzień z zakładem pozwala na doradzenie, co można usprawnić i jak można by tego dokonać. Czasem wystarczy wdrożyć bardzo proste zmiany, by przyspieszyć i znacznie usprawnić niektóre procesy.

Podążając starym, albo raczej klasycznym, tradycyjnym schematem współpracy, klient (od początku skryty i tajemniczy) pyta dostawcę o jakiś produkt i ma już jakieś swoje rozwiązanie w głowie, ale nie dzieli się nim z dostawcą i sam je testuje. Doświadczenie pokazuje, że zwykle aż w 80% tego typu przypadków nie dochodzi finalnie do wdrożenia, bo produkt się po prostu nie przyjmuje. Nic dziwnego, jeśli testuje go dział sprzedaży i marketingu zakładu mięsnego, a nie jego docelowy odbiorca. W takim przypadku produkt jest raczej skazany na porażkę.

Alternatywnie, w schemacie pracy Design Thinking, dzięki holistycznemu podejściu, nastawieniu na wymianę wiedzy i postawieniu priorytetu na testowanie, testowanie i jeszcze raz testowanie, szanse na udane wdrożenie produktu znacznie rosną. Należy zrozumieć, że im więcej czasu i energii zostanie poświęcone na początkowym etapie pracy nad produktem, tym mniej czasu i pieniędzy zostanie zmarnowane wypuszczając na rynek niedopasowane rozwiązanie. Zdecydowanie lepiej jest wykonać szybki prototyp niż ryzykować i wprowadzać na rynek produkt, który się nie przyjmie.

W grupie Nomax od 30 lat budujemy współpracę z większością polskich zakładów mięsnych, dostarczając siatek i osłonek do produkcji wędlin, przy jednoczesnym eksporcie towarów na cały świat. Pozwala to zebrać pokaźne doświadczenie pracy przy 600 projektach na 40 rynkach. Te 30 lat pracy owocuje także wiedzą o tym, co dzieje się na rynku.

Jednocześnie wiemy, że warto jest oferować klientom coś więcej niż tylko dostawę opakowań. Aby nawiązać partnerstwa na lata, należy stworzyć przestrzeń wymiany wiedzy i zgromadzonego doświadczenia oraz dzielić się obserwacjami z różnych miejsc. Właśnie dlatego stale zachęcamy rynek do podjęcia współpracy na zasadach Design Thinking. Wierzymy, że przedstawiona metoda oraz same przykłady dają na tyle interesujące rezultaty, że warto o nich rozmawiać.

Zachęcamy do kontaktu i rozmów z ekspertami - razem spróbujmy wypracować innowacyjne produkty w nowoczesny sposób!

Artykuły Podobne

pl

Newsletter

Aktualności. Nowości produktowe. Bieżące wydarzenia